Audyt SEO sklepu internetowego: zakres i cena · Konkurometr
Konkurometr
audyt SEO sklepu internetowego Konkurometr Blog

Audyt SEO sklepu internetowego: zakres i cena

Audyt SEO sklepu internetowego wykrywa błędy, które blokują ruch i sprzedaż. Sprawdź zakres analizy, koszt 2900-10000 zł i realną kolejność wdrożeń.

WS Wojciech Skrzek 16 min czytania
Audyt SEO sklepu internetowego: zakres i cena

Czym jest audyt SEO sklepu internetowego i kiedy warto go wykonać?

Audyt SEO sklepu internetowego sprawdza, dlaczego Google nie pokazuje właściwych podstron, ruch organiczny nie rośnie albo wejścia nie przekładają się na zamówienia. Obejmuje technologię, treści i dane biznesowe. Nie chodzi więc tylko o błędy w kodzie, lecz także o strukturę kategorii, dopasowanie słów kluczowych do intencji klientów, linkowanie wewnętrzne oraz potencjał sprzedażowy produktów.

Pełny audyt SEO a automatyczny raport z narzędzia

Screaming Frog, Ahrefs czy Semrush potrafią wykryć błędy 404, brakujące meta title albo duplikaty. To przydatne dane, ale jeszcze nie audyt. Narzędzie nie rozstrzygnie, czy 12 000 adresów filtrów powinno być indeksowanych ani czy kategoria odpowiada na zapytanie mające vol 6 600 według DataForSEO.

Pełny audyt łączy dane techniczne z Google Search Console, zachowaniem użytkowników w Google Analytics 4, analizą konkurencji i sprzedażą. W jednym z anonimowych raportów Konkurometr crawler wskazał kilka tysięcy duplikatów. Ręczna analiza wykazała jednak, że głównym problemem było 480 indeksowanych kombinacji filtrów konkurujących z 36 kategoriami generującymi przychód. Zalecenie dotyczyło reguł indeksacji i adresów kanonicznych, a nie masowego przepisywania opisów.

Sygnały, że sklep potrzebuje audytu

Pełna analiza ma sens, gdy:

Jeśli problem dotyczy jednej kwestii, na przykład błędnych przekierowań po wdrożeniu, często wystarczy konsultacja techniczna albo analiza konkretnego modułu.

Jakie dane przygotować przed rozpoczęciem analizy?

Potrzebne są dostępy do Google Search Console i GA4, daty migracji oraz większych zmian technicznych, informacje o sezonowości, marżach i najlepiej sprzedających się grupach produktów. Warto również wskazać kluczowe kategorie biznesowe. Dzięki temu raport nie traktuje strony z produktem o marży 20 zł tak samo jak kategorii generującej 80 000 zł miesięcznie.

Techniczny zakres audytu e-commerce

Techniczna część audytu odpowiada na trzy pytania: czy Googlebot może znaleźć podstronę, czy potrafi ją poprawnie odczytać i czy uzna ją za właściwą do pokazania w wynikach. W sklepie mającym 300 produktów błędna reguła może dotyczyć kilkudziesięciu adresów. Przy 30 000 produktów, wariantach i filtrach ten sam błąd tworzy setki tysięcy niepotrzebnych URL-i.

Indeksacja, robots.txt, mapa witryny XML i budżet indeksowania

Analiza zaczyna się od Google Search Console. Raport indeksowania pokazuje między innymi strony wykluczone przez znacznik noindex, zablokowane w pliku robots.txt, zeskanowane, ale niezaindeksowane, oraz uznane za duplikaty. Dane trzeba porównać z pełnym crawlem sklepu wykonanym na przykład w Screaming Frog. Sama liczba zaindeksowanych stron niewiele mówi. Kluczowe jest to, które strony znajdują się w Google.

Plik robots.txt powinien ograniczać dostęp do obszarów technicznych, ale nie może blokować ważnych kategorii, produktów, plików CSS ani JavaScript potrzebnych do wyświetlenia strony. Mapa witryny XML powinna zawierać wyłącznie działające, kanoniczne adresy zwracające kod 200. Obecność błędów 404, przekierowań lub stron z noindex w mapie wysyła Google sprzeczne sygnały.

Sprawdza się również budżet indeksowania, czyli zasoby, które Googlebot przeznacza na odwiedzanie sklepu. Jeśli robot pobiera tysiące adresów sortowania, parametrów śledzących i pustych filtrów, może rzadziej docierać do nowych produktów oraz zaktualizowanych kategorii.

Filtry, sortowanie, parametry URL i adresy kanoniczne

Jedna kategoria z filtrami koloru, rozmiaru, marki i ceny może wygenerować setki kombinacji. Po dodaniu sortowania powstają kolejne adresy, choć ich zawartość jest niemal identyczna. Dla użytkownika to wygodne. Dla Google może oznaczać duplikację treści i konkurencję kilku URL-i o tę samą frazę.

W anonimowym audycie Konkurometr sklep miał około 18 000 produktów, lecz crawler znalazł ponad 640 000 adresów. Większość tworzyły parametry filtrów i sortowania. Google indeksował część kombinacji bez popytu, podczas gdy ważne strony kategorii pojawiały się w wynikach niestabilnie. Priorytetem nie było usunięcie wszystkich filtrów, lecz ustalenie, które kombinacje mają wartość wyszukiwawczą, zablokowanie pozostałych ścieżek oraz poprawienie adresów kanonicznych.

Adres kanoniczny wskazuje Google preferowaną wersję strony. Audyt sprawdza, czy nie prowadzi do przekierowania, błędu 404, strony głównej albo innego produktu. Błędny canonical potrafi wyłączyć wartościową kategorię z indeksacji mimo poprawnej treści i linkowania.

Core Web Vitals, szybkość i wersja mobilna sklepu

Core Web Vitals oceniają szybkość wyświetlenia głównej treści, reakcję strony na kliknięcie oraz stabilność układu. Dane terenowe sprawdza się w Google Search Console i PageSpeed Insights, a testy laboratoryjne pomagają znaleźć przyczynę problemu.

Typowe źródła spowolnień to zdjęcia produktów po 2-5 MB, skrypty czatu i remarketingu, rozbudowane slidery, niewydajna wyszukiwarka oraz elementy doładowywane bez rezerwacji miejsca. Audyt powinien wskazać konkret: który zasób spowalnia stronę, jakie szablony obejmuje problem i kto ma go naprawić.

Test wersji mobilnej obejmuje również menu, filtry, przyciski zakupu, wybór wariantu i nachodzące banery. Wolna lub niewygodna karta produktu może jednocześnie ograniczać widoczność w Google i obniżać współczynnik konwersji.

Kategorie, produkty i treści: co powinien sprawdzać audyt?

W sklepie sama obecność produktu w katalogu nie oznacza, że klient znajdzie go w Google. Audyt sprawdza, czy struktura kategorii odpowiada sposobowi wyszukiwania produktów, a karty produktowe nie powielają treści i nie konkurują między sobą.

Strony kategorii, słowa kluczowe i intencja wyszukiwania

Najpierw trzeba ustalić, czego użytkownik oczekuje po wpisaniu konkretnej frazy. Zapytanie „buty trekkingowe damskie” z vol 14 800 według DataForSEO powinno prowadzić do kategorii z możliwością porównania wielu modeli. Pojedyncza karta produktu albo poradnik nie realizują tej intencji tak dobrze.

Audyt porównuje strukturę kategorii z popytem i wynikami Google. Oceniane są między innymi:

W jednym z anonimowych raportów Konkurometr sklep miał osobne kategorie utworzone według działu, zastosowania i producenta. Trzy podstrony próbowały zdobywać ruch na niemal identyczną grupę zapytań o łącznym vol około 9 900. Żadna nie znajdowała się stabilnie w pierwszej dziesiątce. Zalecenie obejmowało rozdzielenie intencji, zmianę linkowania wewnętrznego i uporządkowanie nagłówków, a nie dopisywanie kolejnych 3000 znaków tekstu do każdej kategorii.

Karty i warianty produktów bez duplikacji

Warianty koloru, rozmiaru lub pojemności mogą działać pod jednym adresem albo tworzyć osobne strony. Drugi model ma sens tylko wtedy, gdy wariant ma własny popyt, unikalne informacje i może być kupiony bez przechodzenia na inną wersję. Jeśli 20 kolorów produktu tworzy 20 niemal identycznych URL-i, Google otrzymuje zestaw duplikatów zamiast jednej mocnej karty.

Audyt sprawdza, które warianty są indeksowane, dokąd prowadzą adresy kanoniczne i czy zmiana wariantu modyfikuje URL. Analizie podlegają również opisy skopiowane od producenta, powtarzalne meta title, brakujące nagłówki H1 oraz dane strukturalne Product. Cena, waluta, dostępność, ocena i identyfikator produktu w danych strukturalnych muszą być zgodne z informacjami widocznymi dla klienta. Inaczej Google może pominąć rozszerzony wynik z ceną lub dostępnością.

Produkty wycofane, braki magazynowe i kategorie sezonowe

Produkt chwilowo niedostępny powinien zwykle pozostać pod dotychczasowym adresem. Na stronie można pokazać termin dostawy, zapis na powiadomienie i podobne produkty. Usuwanie takiej karty powoduje utratę historii, linków i pozycji, mimo że towar za kilka tygodni wróci do sprzedaży.

Dla produktu wycofanego decyzja zależy od sytuacji:

Nie należy przekierowywać wszystkich usuniętych produktów na stronę główną. To myli użytkownika i zwykle nie zachowuje widoczności.

Kategorie sezonowe, takie jak dekoracje świąteczne czy baseny ogrodowe, powinny działać cały rok. Po sezonie można ograniczyć ofertę i dodać informację o terminie powrotu produktów, ale zachować adres, treść oraz linkowanie. Dzięki temu kategoria nie zaczyna budowania widoczności od zera przed każdym kolejnym sezonem.

Jak przełożyć błędy SEO na utracony ruch, przychód i zamówienia?

Błąd SEO ma znaczenie biznesowe dopiero wtedy, gdy wiadomo, których stron dotyczy i jaki ruch może blokować. Brak indeksacji kategorii z potencjałem 200 wyszukiwań miesięcznie jest innym problemem niż błędny adres kanoniczny na kategorii odpowiadającej za 15% przychodu sklepu. Dlatego dobry audyt nie kończy się komunikatem „strona nie jest zaindeksowana”. Powinien pokazać skalę, możliwą stratę oraz założenia obliczeń.

Jak przełożyć błędy SEO na utracony ruch, przychód i zamówienia?

Dane z GSC, GA4 i narzędzi do analizy słów kluczowych

Google Search Console pokazuje, na jakie zapytania sklep pojawia się w wynikach, ile uzyskuje wyświetleń i kliknięć oraz jaki ma średni CTR. Pozwala też znaleźć podstrony, których widoczność spadła po zmianie technicznej lub migracji.

Google Analytics 4 uzupełnia te informacje o sesje, zamówienia, współczynnik konwersji i przychód. Dzięki temu można sprawdzić, czy utrata 1000 wejść dotyczy ruchu, który wcześniej generował sprzedaż, czy zapytań poradnikowych bez bezpośredniego wpływu na wynik.

DataForSEO pomaga oszacować popyt na frazy, na które sklep jeszcze nie jest widoczny. Wolumen nie oznacza liczby gwarantowanych wizyt. Pokazuje jedynie przybliżoną miesięczną liczbę wyszukiwań. Trzeba uwzględnić pozycję, możliwy CTR, sezonowość oraz obecność reklam i dodatkowych elementów w wynikach Google.

Prosty model szacowania straconej sprzedaży

Załóżmy, że ważna kategoria jest wykluczona z indeksacji przez błędny canonical. Przypisane do niej zapytania mają łącznie vol 12 000 według DataForSEO. Po naprawie i wejściu do pierwszej piątki realny CTR może wynosić 5-10%.

Obliczenie wygląda następująco:

  1. 12 000 wyszukiwań x CTR 5-10% = 600-1200 wizyt miesięcznie.
  2. 600-1200 wizyt x konwersja 1,8% = około 11-22 zamówień.
  3. 11-22 zamówienia x średni koszyk 340 zł = około 3740-7480 zł przychodu miesięcznie.

To przedział, nie obietnica. Pozycje mogą być niższe, konwersja ruchu organicznego może różnić się od średniej sklepu, a część klientów mogłaby trafić na inne podstrony. W anonimowym raporcie Konkurometr taki model wykorzystano do porównania 27 błędów. Problem obejmujący trzy kategorie otrzymał priorytet P1, ponieważ jego potencjalny wpływ oszacowano na 9000-16 000 zł miesięcznie, a poprawka wymagała zmiany jednego szablonu.

Konkurencja i profil linków zwrotnych

Analiza konkurencji pokazuje, czy strata wynika wyłącznie z błędów technicznych. Porównuje się pokrycie słów kluczowych, strukturę kategorii, treści, linkowanie wewnętrzne oraz profil linków zwrotnych, czyli odnośników prowadzących z innych domen.

Jeżeli trzy konkurencyjne sklepy mają osobne kategorie dla popularnych zastosowań produktu, a badany sklep ukrywa je w filtrach, problemem może być struktura serwisu. Jeśli natomiast konkurenci mają setki wartościowych linków branżowych, samo dopisanie opisów kategorii nie wystarczy.

Nie chodzi o kopiowanie każdego rozwiązania lidera. Konkurent może mieć indeksowane filtry, które generują ruch, ale też tysiące bezwartościowych adresów. Audyt powinien wskazać, które różnice rzeczywiście wyjaśniają przewagę i które działania mają ekonomiczny sens dla badanego sklepu.

Audyt SEO przed migracją lub dużą zmianą sklepu

Migracja sklepu to nie tylko zmiana wyglądu. Nowa platforma, domena, szablon, struktura kategorii albo format adresów URL mogą usunąć z Google podstrony, które przez lata budowały widoczność i sprzedaż. Audyt wykonany przed wdrożeniem pozwala zabezpieczyć te zasoby, zanim klienci i Googlebot trafią na błędy.

Najczęstsze przyczyny spadków po migracji sklepu internetowego

Największe straty powoduje zmiana adresów bez poprawnych przekierowań 301. Jeżeli kategoria /buty-damskie otrzyma adres /obuwie/damskie, stary URL powinien kierować bezpośrednio do nowego odpowiednika. Przekierowanie na stronę główną albo ogólną kategorię zwykle nie zachowuje całego potencjału SEO.

Spadki powodują również:

W anonimowym raporcie Konkurometr po zmianie platformy wykryto ponad 4200 starych adresów bez przekierowań. Wśród nich było 38 kategorii odpowiadających wcześniej za około 31% kliknięć organicznych. Problem otrzymał priorytet P0, ponieważ wpływał bezpośrednio na przychód.

Plan zabezpieczenia widoczności przed uruchomieniem nowej wersji

Prace warto prowadzić według konkretnej kolejności:

  1. Wykonać pełny crawl starego sklepu i wyeksportować adresy z Google Search Console, GA4, map XML oraz narzędzia analizującego linki.
  2. Przygotować mapę starych i nowych URL-i. Każda wartościowa kategoria, karta produktu i treść poradnikowa powinna mieć odpowiednik albo uzasadnioną decyzję o usunięciu.
  3. Sprawdzić środowisko przedprodukcyjne: kody odpowiedzi, meta title, nagłówki, canonicale, dane strukturalne, linkowanie i możliwość indeksacji. Samo środowisko testowe powinno pozostać niedostępne dla Google.
  4. Zachować kopię danych z GSC i GA4, aby porównać kliknięcia, sesje, zamówienia i przychód przed zmianą oraz po niej.
  5. Po publikacji ponownie przeskanować sklep, sprawdzić przekierowania 301, błędy 404, robots.txt i mapy XML.
  6. Przez pierwsze tygodnie monitorować indeksację, pozycje kluczowych kategorii i przychód organiczny.

Pierwsza kontrola powinna odbyć się w dniu wdrożenia. Czekanie miesiąca może oznaczać miesiąc sprzedaży traconej przez jeden błędny wpis w konfiguracji.

Ile kosztuje audyt SEO sklepu internetowego?

Cena pełnego audytu SEO sklepu internetowego na polskim rynku najczęściej wynosi 2900-10 000 zł netto. Najtańsza oferta nie zawsze dotyczy tego samego zakresu. Audyt 800 produktów na jednej wersji językowej wymaga innej pracy niż analiza 40 000 produktów, pięciu rynków i miliona adresów tworzonych przez filtry.

Ile kosztuje audyt SEO sklepu internetowego?

Co wpływa na wycenę audytu e-commerce?

Wycena zależy przede wszystkim od rzeczywistej liczby adresów URL, a nie od liczby produktów widocznej w panelu sklepu. Katalog obejmujący 5000 produktów może generować 200 000 adresów przez warianty, sortowanie, parametry i kombinacje filtrów.

Znaczenie mają również:

W anonimowym projekcie Konkurometr dwa sklepy miały po około 12 000 produktów. Pierwszy generował 38 000 adresów, a drugi ponad 600 000 z powodu filtrów. Liczba produktów była podobna, lecz czas potrzebny na crawl, analizę reguł indeksacji i przygotowanie zaleceń różnił się kilkukrotnie.

Przykładowe widełki dla małego, średniego i dużego sklepu

Skala sklepuOrientacyjny zakresTypowa cena audytu
Małydo 1000 produktów, 20-50 kategorii, do około 20 000 URL-i2900-4500 zł
Średni1000-10 000 produktów, 50-300 kategorii, do około 200 000 URL-i4500-7000 zł
Dużyponad 10 000 produktów, setki kategorii, liczne filtry, warianty lub rynki7000-10 000 zł

To wartości orientacyjne. Mały katalog z niekontrolowanymi parametrami może wymagać więcej pracy niż większy, ale dobrze uporządkowany sklep.

Koszt wdrożenia zaleceń nie jest ceną audytu

Audyt jest diagnozą, listą zaleceń i roadmapą prac. Zwykle nie obejmuje ich wykonania. Osobno rozlicza się programistę, copywritera, analityka i specjalistę SEO nadzorującego wdrożenie.

Prosta poprawka w jednym szablonie może kosztować kilkaset złotych. Przebudowa filtrów, struktury kategorii, canonicali i przekierowań może oznaczać budżet od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Przed zakupem warto więc zapytać, czy cena obejmuje konsultację poaudytową, przygotowanie zadań dla programisty oraz kontrolny crawl po wdrożeniu.

Od raportu do efektów: roadmapa wdrożeń i kontrola jakości

Raport bez przypisanych terminów, osób odpowiedzialnych i kryteriów odbioru szybko staje się listą życzeń. Roadmapa wdrożeń powinna zamieniać każde zalecenie w zadanie: co poprawić, jaki jest oczekiwany efekt, kto wykonuje zmianę i jak sprawdzić jej działanie.

Priorytety P0, P1 i P2 według wpływu, pilności i kosztu

Priorytet nie zależy od liczby wystąpień błędu. Ważniejsze są wpływ na sprzedaż, pilność oraz nakład pracy.

PriorytetZnaczeniePrzykład
P0Problem blokuje indeksację albo bezpośrednio zagraża przychodomnoindex na kategoriach generujących sprzedaż
P1Zmiana ma wysoki potencjał ruchu lub ogranicza dużą skalę błędówindeksowane filtry konkurujące z kategoriami
P2Usprawnienie długoterminowe lub o mniejszym wpływiepoprawa meta description na kartach produktów

Każde zadanie warto ocenić w skali 1-3 dla wpływu, pilności i nakładu. Wysoki wpływ, wysoka pilność i niski koszt oznaczają szybkie wdrożenie. Poprawka w jednym szablonie obejmująca 20 000 kart produktów może być ważniejsza niż ręczna edycja 500 opisów.

Przykłady zaleceń z raportów Konkurometr

W anonimowym raporcie Konkurometr wykryto 11 400 indeksowanych adresów filtrów. Dowodem były dane z Google Search Console i crawl, który pokazał powielone treści oraz canonicale wskazujące same na siebie. Problem otrzymał P1. Zalecenie obejmowało pozostawienie w indeksie 46 kombinacji z potwierdzonym popytem i ograniczenie pozostałych. Kryterium odbioru: niepożądane adresy nie występują w mapie XML, canonicale są zgodne z ustaloną regułą, a kontrolny crawl nie wykrywa nowych ścieżek.

W innym sklepie brakowało przekierowań dla 860 starych kart produktów, w tym adresów mających linki zwrotne i kliknięcia w GSC. Zadanie otrzymało P0. Programista miał wdrożyć przekierowania 301 do bezpośrednich następców. Odbiór wymagał kodu 301 bez łańcuchów oraz strony docelowej zwracającej 200.

Kto wdraża zalecenia i jak mierzyć efekty po 30, 60 i 90 dniach?

Właściciel zatwierdza kolejność i budżet. Programista odpowiada za indeksację, przekierowania, canonicale i szablony. Copywriter poprawia treści według przypisanych fraz i intencji. Specjalista SEO przygotowuje zadania, sprawdza wdrożenie i monitoruje wyniki.

Po 30 dniach należy wykonać kontrolny crawl oraz sprawdzić błędy, indeksację i realizację kryteriów odbioru. Po 60 dniach porównuje się kliknięcia i wyświetlenia w GSC dla zmienionych grup URL-i. Po 90 dniach analizuje się sesje, zamówienia i przychód organiczny w GA4.

Wzrostu pozycji nie należy automatycznie przypisywać jednej poprawce. Wynik mogą zmieniać sezonowość, konkurencja, aktualizacje Google i równoległe wdrożenia. Najbardziej wiarygodne jest porównanie konkretnych grup stron przed zmianą i po niej, z uwzględnieniem danych rok do roku.

FAQ: jak wybrać wykonawcę audytu SEO sklepu?

Dobry wykonawca nie sprzedaje liczby stron raportu. Powinien pokazać, jakie decyzje właściciel sklepu będzie mógł podjąć po analizie, kto wdroży zalecenia i jak zostaną sprawdzone efekty.

Co powinno znaleźć się w dobrym raporcie z audytu?

Każdy istotny problem powinien zawierać:

Komunikat „napraw duplikację treści” jest bezużyteczny. W raporcie Konkurometr zalecenie miało formę: 7400 adresów sortowania ma canonical wskazujący sam na siebie, choć nie odpowiadają na frazy z popytem. Programista powinien zmienić regułę w szablonie, a kontrolny crawl ma potwierdzić poprawny canonical na wszystkich wariantach URL-i.

Jakie pytania zadać przed podpisaniem umowy?

Zapytaj wykonawcę:

  1. Jaka część analizy jest wykonywana ręcznie, a jaka pochodzi z narzędzi?
  2. Czy audyt wykorzystuje dane z GSC, GA4 oraz wolumeny z DataForSEO?
  3. Czy obejmuje filtry, sortowanie, warianty produktów i budżet indeksowania?
  4. Czy wykonawca analizował sklepy na tej samej platformie i o podobnej skali?
  5. Czy można zobaczyć anonimowy fragment wcześniejszego raportu?
  6. Czy cena obejmuje konsultację, zadania dla programisty i kontrolę wdrożeń?
  7. Jakie prace są wyłączone z ceny 2900-10 000 zł?
  8. Czy przy planowanej migracji powstanie mapa przekierowań i lista testów przed publikacją?

Po czym poznać, że oferta nie odpowiada potrzebom sklepu?

Sygnałem ostrzegawczym jest identyczny zakres dla sklepu z 500 i 50 000 produktów. Podobnie brak prośby o dostęp do GSC i GA4, raport będący eksportem z Ahrefs lub Semrush, brak priorytetów oraz zalecenia typu „poprawić szybkość strony”.

Ostrożność powinny też wzbudzić gwarancje pierwszej pozycji lub określonego wzrostu sprzedaży. Audyt może wskazać problemy i potencjał, ale nie kontroluje algorytmu Google, działań konkurencji ani jakości późniejszego wdrożenia.

Bezpieczeństwo dostępu: nie przekazuj wykonawcy swoich haseł. Nadaj imienny dostęp z minimalnym niezbędnym zakresem uprawnień, włącz uwierzytelnianie dwuskładnikowe i odbierz dostęp po zakończeniu współpracy.

Ochrona danych: przed udostępnieniem danych analitycznych ustal zasady poufności, zakres dostępu, okres przechowywania i sposób usunięcia danych. Jeżeli wykonawca będzie przetwarzać dane osobowe, zweryfikuj obowiązki wynikające z RODO i zawrzyj wymagane umowy.

Środowiska testowego nie należy zabezpieczać wyłącznie za pomocą robots.txt lub znacznika noindex. Zastosuj uwierzytelnianie albo ograniczenie dostępu sieciowego, ponieważ mechanizmy kontroli indeksacji nie chronią przed wejściem osób nieuprawnionych.

Podane prognozy ruchu, zamówień i przychodu są jedynie szacunkami opartymi na przyjętych założeniach i nie stanowią gwarancji osiągnięcia określonych wyników.

Podane ceny są orientacyjne, mają charakter informacyjny i nie stanowią wiążącej oferty. Ostateczny koszt zależy od zakresu oraz indywidualnej wyceny.

Blog Podobne tematy

Artykuły dla Ciebie

Sprawdź, kto zabiera Ci klientów

Wpisujesz tylko domenę. My pobieramy dane z Google, analizujemy konkurencję i piszemy plan działania. Gotowe w 10 minut - 69 zł jednorazowo lub 59 zł/mc monitoring.